“W domu jak w raju” Diany Quan – zapełnij swój dom dobrą energią

W domu jak w raju” Diany Quan to poradnik, który pomoże przekształcić miejsce naszego zamieszkania w prawdziwy dom. Zawiera całą masę praktycznych porad i piękne zdjęcia znakomicie oddające ducha książki.

Kim jest autorka i czym kieruje się w aranżacji wnętrz?

Diana Quan wywodzi się z dwóch kultur jako amerykańska Chinka mieszkająca w Kalifornii. Na jej doświadczenie wpłynęło zarówno egzotyczne pochodzenie i miejsce, w którym się wychowała i mieszka. Tworzy to niezwykłą mieszankę – połączenie duchowości z Dalekiego Wschodu i umiłowania do wygody Amerykanów.

Czy istnieje dobra i zła energia domu?

Według autorki “W domu jak w raju”, o tym, jak urządzić mieszkanie nie powinny decydować tylko przelotne mody w designie, ale przede wszystkim jak się w nim czujemy. To, co nazywane jest energią, złą lub dobrą, decyduje o naszych uczuciach względem przestrzeni, w której mieszkamy.

Niektórzy w to wątpią, ale trudno zaprzeczyć prostym faktom, takim jak na przykład poczucie przytłoczenia w zagraconym pokoju. U jednych objawia się to zaledwie tym, że trudno im znaleźć różne przedmioty, zaś u tych bardziej wrażliwych na doznania estetyczne może powodować ciągłe niezadowolenie i lekką klaustrofobię. Większość ludzi jako dzieci uczona jest porządku i widząc bałagan odczuwa poczucie winy. Trudno się nie zgodzić, że jest to poniekąd jak “ciężar” wiszący nad głową.

Jak poskromić złą energię?

Oczywiście ważne jest zarówno wprowadzanie do pomieszczenia dobrych wibracji, jak i niwelowanie złych. Książka Diany Quan dostarcza nam praktycznych porad, jak poprzez odpowiednie zmiany wyrównać energię. Do takich sposobów należy:

  • dobra organizacja przestrzeni – poprzez układ mebli i przemyślane gospodarowanie powierzchnią,
  • 5 zasad urządzania wszystkich pomieszczeń,
  • wprowadzenie odpowiednich roślin, które pochłaniają złą energię,
  • dobór kolorów,
  • wprowadzenie ładu i utrzymywanie stałego porządku.

Według autorki nie tylko w designie tkwi klucz do duszy domu. Niezwykle ważne są emocje i uczucia, które do niego wprowadzamy. O to zadbać jest znacznie trudniej. Diana Quan opisuje również techniki, które pomogą nam w tym. Złe wspomnienia potrafią obrzydzić nawet najlepiej urządzone wnętrza. Można próbować je zapomnieć, ale warto po prostu wprowadzić te dobre.

Jak zauważa autorka nasz dom jest w pewnym stopniu naszym odzwierciedleniem. To my go kształtujemy. Patrząc na przestrzeń, w której żyjemy można zobaczyć jaką osobą jesteśmy, jak wygląda nasza codzienność. Nietrudno wypatrzeć ślady zabiegania, roztargnienia i braku uważności. Przecież dom to miejsce, w którym powinniśmy wypoczywać i czuć się najlepiej. Warto więc o tę przestrzeń zadbać, by zamiast przypominać nam o tym, że znów nie posprzątaliśmy, pomagała nam się uspokoić, wyciszyć i zrelaksować.

“Starożytne Królestwo Lehii. Kolejne dowody” – kolejna próba odszyfrowania historii

Imperium Lechitów budzi wiele skrajnych emocji. Książka “Starożytne Królestwo Lehii. Kolejne dowody”  na pewno rozbudzi te emocje na nowo.

Janusz Biesz, autor powyższej pozycji, w swoim najnowszym dziele kończącym Czteroksiąg Lehicki podaje kolejne przykłady mające być dowodem na istnienie dawnego słowiańskiego imperium.

Książka, która próbuje rozszyfrować historię

Mityczne Imperium Lechitów obrosło już w wiele legend, zyskując tyle samo zwolenników, co przeciwników. Temat rozgrzewa do niemal do czerwoności różne środowiska. Do dziś nie udało się jednak udowodnić istnienia mocarstwa Lechitów.

Janusz Bieszk, który w środowiskach zwolenników tej teorii zyskał sporą popularność, zdaje się nie zważać na kontrowersje i próbuje dojść prawdy.

W swojej najnowszej książce, która jest jednocześnie zwieńczeniem Czteroksiągu Lehickiego, podaje on różnego rodzaju dowody mające stanowić o istnieniu dawnego potężnego imperium słowiańskiego.

Czy w końcu poznamy jak żyli Lechici?

W książce “Starożytne Królestwo Lehii. Kolejne dowody” autor przedstawia nam funkcjonowanie Królestwa Lechii, jego strukturę oraz organizację. Dodatkowo mamy tutaj okazję poznać sposób, w jaki panowali królowie legendarnego imperium.

Omawiana pozycja przedstawia nam poczet 166 władców rządzących Imperium Lechickim. Autor, korzystając z różnych dzieł ówczesnych kronikarzy, stara się dowieść, że legendarna Lechia to nie zwykłe mrzonki.

Dodatkowo w książce poznajemy sojusze, jakie zawierali ze sobą władcy Lechii z innymi królestwami słowiańskimi.

Trudne zadanie odszyfrowania historii

Janusz Bieszk postawił przed sobą niezwykle trudne i ambitne zadanie. Trudności w pozyskaniu dowodów świadczących o istnieniu Imperium Lechickiego jedni tłumaczą próbą zafałszowania historii przez kościół katolicki i Niemców. Inni zaś podają te twierdzenia w wątpliwość, a brak dostatecznych dowodów na istnienie Imperium tłumaczą tym, że nigdy ono nie istniało.

Autor książki “Starożytne Królestwo Lehii. Kolejne dowody” w swoim dorobku literackim ma już całkiem sporo pozycji dowądzących i przekonujących o tym, że legendarna Lechia to nie wymysł, a fakt. Janusz Biesz jest również znany z głoszenia paleoastronautyki, czyli paranauki zajmującej się badaniem cywilizacji ludzkiej i jej kontaktów z istotami pozaziemskimi mającymi wywoływać wpływ na działania i rozwój (w tym kulturalny) człowieka.

Jak można zauważyć, Janusz Bieszk to osoba barwna, do której można mieć ambiwalentne nastawienie, jednak nie można mu odmówić braku zaangażowania, jeśli chodzi o próbę dojścia prawdy historycznej.

Jego najnowsza książka zamykająca Czteroksiąg Lehicki, pt. “Starożytne Królestwo Lehii. Kolejne dowody” ukaże się w księgarniach już 21 marca.

 

Książka jako prezent na komunię dla chłopca

Komunia to wydarzenie, które jest szczególnie interesujące dla najmłodszych. Dzieci przystępujące do pierwszej komunii mogą liczyć przecież na całą masę prezentów z tej okazji. Jeżeli jesteśmy zaproszeni na przyjęcie z okazji komunii sami jesteśmy także zobligowani do zakupu prezentu. Zdarzają się przy tym oczywiście sytuacje, w których nie będziemy wiedzieli co kupić dziecku na prezent. Dobrym pomysłem będzie w takim wypadku książka. Wydawać się może że to dosyć oklepany pomysł, jednak jeżeli będziemy wiedzieli jaką książkę kupić, może okazać się że wypadnie on bardzo dobrze. Dzieci w wieku szkolnym powinny mieć dużo styczności z książkami, ponieważ wyrabia im to nawyki na całe życie. Jeżeli dzieci książki będą czytały tylko z obowiązku nałożonego na nie przez szkołę, jako dorośli nie będą po nie chętnie sięgali. Co więcej- nie będą nawet zdawać sobie sprawy z tego, że czytanie książek to świetna rozrywka. Dlatego też idealnym rozwiązaniem będzie kupienie dziecku dobrej książki- to połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Tematyka książki ma znaczenie

Bardzo ważny jest wybór tematyki. Unikajmy tego, co sami lubimy- trzeba wczuć się w gusta ośmiolatka, dlatego warto poczytać najpierw w internecie co aktualnie jest popularne w danej grupie wiekowej. Jeżeli chodzi o sprawdzone sposoby, to najłatwiej będzie kupić książkę fantastyczną. Fantastyka jest obecnie popularna wśród wielu grup wiekowych, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko będzie nią zainteresowane. Autorzy książek fantastycznych mają wielką wyobraźnie, malują na kartach książek wspaniałe światy, istoty oraz skomplikowanych bohaterów. Kupując więc taką książkę nawet komuś, kto jeszcze z literaturą fantastyczną nie miał styczności, możemy go zachęcić do zapoznania się z innymi tytułami. Zasadniczym plusem fantastyki jest też to, że jest bardzo szeroka i łatwo dostępna. Istnieje także wiele ważnych dzieł dla tego gatunku, które są bardzo uniwersalne. Dziecko powinno więc być zadowolone z takiego prezentu. Innym pomysłem może być kupienie książki opowiadającej o losach bohaterów znanej franczyzy (przykładowo Star Wars i Avengers). Nawet jeżeli książka taka nie będzie najlepsza pod względem fabularnym dziecko będzie zadowolone z samego występowania w niej jego ulubionych postaci.

Lektura dostosowana do wieku

Złotą zasadą jest jednak pamiętanie o tym, by książki były dostosowane do wieku czytelnika. Niektórych rzeczy dziecko nie zrozumie albo nie doceni. Przykładowo można powiedzieć, że z pewnością będzie zadowolone z lektury “Hobbita”  J.R.R. Tolkiena, ale kupienie dziecku książki autorstwa A. Sapkowskiego o wiedźminie Geralcie już tak dobrym pomysłem nie jest. Jedno natomiast jest pewne- książki jako prezenty na komunię dla chłopca będą idealne.